1500 przepisów. Jedna spójna biblioteka zdjęć.
Dla dużej bazy przepisów w aplikacji dietetycznej zbudowaliśmy proces, w którym model AI generuje spójne zdjęcia składników do diet — wytrenowany na bazie naszej 20-letniej fotografii kulinarnej i doświadczenia, każde zdjęcie zweryfikowane, ponumerowane i gotowe do importu.
1500 przepisów nie da się sfotografować w studiu
Dietetycy przygotowują przepisy w tempie, którego żadne studio foto nie nadrobi sesjami. Ponad 1500 przepisów — każdy ze swoimi składnikami, każdy potrzebuje obrazu, który pokaże użytkownikowi, jak to ma wyglądać na talerzu.
Zamiast liczyć dni zdjęciowe, sięgnęliśmy po to, co już mieliśmy: 20 lat fotografii kulinarnej w naszej bazie. To ona stała się materiałem treningowym dla modelu AI, który na jej podstawie wygenerował spójną serię zdjęć składników.
Szablon, baza zdjęć i człowiek w każdej pętli
Przygotowaliśmy schemat działania: na bazie zdjęć naczyń i składników, które już mamy, wytrenowaliśmy model AI, który generuje serię zdjęć dopasowanych do konkretnego przepisu — tych samych talerzy, tego samego światła, tej samej stylistyki, którą użytkownik rozpozna w każdej karcie przepisu.
Żadne zdjęcie nie wchodzi do bazy bez sprawdzenia. Każde przechodzi przez ręczną weryfikację — czy skład się zgadza, czy proporcje mają sens, czy danie wygląda tak, jak powinno wyglądać na talerzu, a nie jak coś, co AI sobie wymyśliło.
Baza i szablon
Punktem wyjścia są nasze wcześniejsze sesje kulinarne — talerze, naczynia, światło, które już rozpoznajemy jako swoje.
Generowanie serii AI
Model AI, wytrenowany na naszej bibliotece zdjęć, generuje zdjęcia składników i dań dopasowane do konkretnego przepisu, zachowując spójną stylistykę całej biblioteki.
Weryfikacja człowieka
Każde zdjęcie przechodzi przez nasze ręce — sprawdzamy zgodność ze składem przepisu i charakter dania, zanim trafi do bazy.
Składniki, które wyglądają tak, jak smakują
Wybór ze zdjęć przygotowanych dla tego projektu — od surowych składników po gotowe dania, w jednej, spójnej stylistyce niezależnie od tego, który przepis akurat otwiera użytkownik.



































Każde zdjęcie ma swój numer
Pliki trafiają do klienta opisane i ponumerowane tak, żeby zespół mógł je zaimportować do bazy przepisów bez ręcznego dopasowywania jednego zdjęcia do jednego dania. Od pomysłu do wdrożenia — bez przestoju na „kto to ma teraz poukładać”.
Dla nas to pierwszy projekt w tej skali, w którym fotografia, AI i baza danych klienta działają jako jeden proces — nie trzy etapy przerzucane mailem.
Efekty, które widać w aplikacji
Aplikacja dostała bibliotekę zdjęć, która rośnie razem z przepisami — bez konieczności organizowania sesji za każdym razem, gdy dietetycy dopiszą kolejne dania.
Spójność mimo skali
500 zdjęć składników w jednej stylistyce — użytkownik nie czuje różnicy między przepisem nr 12 a nr 1200.
Zero przestojów na sesje
Nowe przepisy nie czekają w kolejce do studia. Zdjęcia powstają w tempie, w jakim dietetycy tworzą przepisy.
Gotowe do importu
Każdy plik ma swój numer i opis, więc trafia do bazy przepisów bez ręcznego porządkowania.
Masz bazę zdjęć, która nie nadąża za Twoją aplikacją?
Pogadajmy, jak wykorzystać to, co już sfotografowaliśmy, do zbudowania spójnej biblioteki dla Twojego produktu.
Napisz do mnie